Grudziądz

Grudziądz już od progu wita swoich gości przepiękną panoramą. Wjeżdżając do miasta przez most na Wiśle oczom ukazuje się unikatowy zespół dwudziestu sześciu zabytkowych spichlerzy malowniczo usytuowanych na nadwiślańskiej skarpie. Pełniące funkcje magazynów zbożowych, z czasem odegrały istotną rolę – zostały włączone w system murów miejskich, broniąc tym samym dostępu do miasta. Fragmenty XIV-wiecznych murów obronnych z charakterystyczną Bramą Wodną – jedyną ocalałą bramą miejską, podziwiać możemy do dzisiaj.

 „Bo serce ułana, gdy położysz je na dłoń: Na pierwszym miejscu panna, przed panną tylko... koń.” To fragment wiersza generała Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego, widniejący na pomniku Ułana i dziewczyny. Ta wyjątkowa rzeźba, zdobiąca koronę murów obronnych, nawiązuje do kawaleryjskiej przeszłości miasta. W Grudziądzu, w okresie międzywojennym, mieściło się bowiem Centrum Wyszkolenia Kawalerii – najważniejsza uczelnia wojskowa, kształcąca przyszłych ułanów i duma mieszkańców miasta. Ułańską historię poznasz w grudziądzkim muzeum.

Góra Zamkowa to miejsce, gdzie w XIV w. Krzyżacy wznieśli obronny zamek. Do dziś zachowały się jedynie jego relikty, zrekonstruowana wieża Klimek (warto wspiąć się na jej szczyt, skąd roztacza się piękny widok na wijącą się wstęgę Wisły) i głęboka na 50 m studnia, przy której niegdyś rozegrała się miłosna tragedia...

Podczas szwedzkiej okupacji Grudziądza, urodziwa mieszczanka o imieniu Jadwiga zakochała się, z wzajemnością, w oficerze wojsk szwedzkich. Połączona miłością para zaplanowała wspólny wyjazd do Szwecji. Na drodze do wielkiego szczęścia stanął jednak ojciec dziewczyny, wielki patriota. Dowiedziawszy się o planach córki kazał zamordować owego oficera, który czekał na ukochaną przy zamkowej studni. Kiedy Jadwiga przybyła na miejsce schadzki, ogarnęła ją wielka rozpacz. Ujrzała bowiem zwłoki swego ukochanego. Rozgniewana na ojca dziewczyna wrzuciła do głębokiej na 50 m studni wszystkie swe kosztowności i wstąpiła do miejscowego klasztoru benedyktynek. Podobno jeszcze nikomu nie udało się wydobyć owych klejnotów…